Wisła Szczucin
Pagen Gnojnik - Wisła Szczucin Zdjęcia

Wypowiedzi

Jarosław Będkowski, zastępujący trenera Wisły:
Z przebiegu gry najbardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłby chyba remis, sytuacje były bowiem z obu stron. Gospodarze swoje okazje jednak zaprzepaścili, my potrafiliśmy wykorzystać, stąd wzięło się nasze zwycięstwo.

Arkadiusz Śliwa, trener Pagenu:
Był to dla nas trudny przeciwnik i grało się nam przeciw Wiśle ciężko. Był to typowy mecz walki. Mieliśmy w nim wprawdzie optyczną przewagę, ale stworzyliśmy sobie mało sytuacji bramkowych, poza tym nic nam nie wychodziło i to były przyczyny naszej porażki.

Zapowiedź meczu

Fatum beniaminków ciąg dalszy?


Pagen

Wisła

29.09.2012 (sobota),
godz. 16.00, Gnojnik
1:2 (0:1)

Bramki
0-1 Patryk Rusek 40
1-1 Hajduga 60
1-2 Piotr Lechowicz 90

Sędziował: Michał Stańczyk z Tarnowa
Żółte kartki: Grzyb - K. Dynak, Rusek, D. Dynak
Widzów: 200

Pagen: Lis - Wawryka, Stanuszek, Robak, Sacha - K. Migacz, Hajduga, Grzyb, Konstanty (79 M. Migacz) - Ulas, Górak.

Wisła: Łukasz Bebel - Dawid Dynak, Patryk Kuta, Jarosław Będkowski, Dawid Nowak - Kamil Dynak, Mateusz Łabuz, Jakub Nytko, Patryk Rusek - Szczepan Kołton, Piotr Lechowicz.
Trener: Jarosław Będkowski (pod nieobecność Jerzego Smasia).


Komentarz

Do Gnojnika Wisła pojechała w dziesięcioosobowym składzie, bo z różnych powodów zabrakło kilku zawodników. Jako jedenasty musiał wystąpić Jarosław Będkowski, który w tym meczu pod nieobecność Jerzego Smasia pełnił role trenera. Mimo okrojonej kadry Wisła przełamała złą passe meczów z beniaminkami i zgarnęła trzy punkty! Wygraną zapewniliśmy sobie rzutem na taśmę, bo bramka dająca nam zwycięstwo - autorstwa Piotra Lechowicza - wpadła w doliczonym czasie gry.

Relacja z Dziennika Polskiego:

W piłce nożnej nie zawsze wygrywa ten zespół, który ma przewagę. Tak było w meczu w Gnojniku. Wprawdzie pierwszy groźnie uderzył piłkarz gości Lechowicz, ale przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stawali kolejno gracze Pagenu - Grzyb w 11, Krzysztof Migacz w 18 min i w 40 Hajduga. To się zemściło, gdy Rusek strzałem z dystansu w 40 min zdobył prowadzenie dla Wisły.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze nadal atakowali, a ich wysiłki zostały uwieńczone po godzinie gry. Po dośrodkowaniu z głębi pola w sytuacji sam na sam znalazł się Hajduga i tym razem nie spudłował. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, na 2 min przed końcem w zamieszaniu pod bramką Pagenu najwięcej sprytu wykazał doświadczony Lechowicz. (ROMAN KIEROŃSKI)


Copyright © 1998-2018 Wisła Szczucin. Wszystkie prawa zastrzeżone. Admin. Stats: 2343498 (od 21.07.06); 0,047 s., IE, FF, O, G, S.