Wisła Szczucin
Wolania Wola Żelichowska - Wisła Szczucin Zdjęcia

Wypowiedzi

Zapowiedź meczu

Trzeci wyjazd z rzędu.


Wolania

Wisła

12.04.2026 (niedziela),
godz. 17.00, Wola Żelichowska
2:2 (1:1)

Bramki:
1-0 Damian Woźniak 22
1-1 Wojciech Mach 25
2-1 Daniel Dudek 48
2-2 Jakub Tęczar 70 - karny

Sędziował: Mateusz Gorla (Żabno)
Żółte kartki: Misiaszek, Piotr Janowiec, Sojka, Ł. Woźniak - Klara, Krawczyk, Tęczar
Widzów: 170

Wolania: 1-Paweł Janowiec - 5-Michał Zarzycki, 3-Łukasz Woźniak, 13-Sławomir Tułacz, 15-Daniel Dudek - 7-Dawid Misiaszek, 8-Piotr Janowiec (84 20-Damian Wrzosek), 10-Michał Mosio, 14-Andrzej Sojka, 16-Szymon Nagórzański (73 9-Antoni Adamczyk) - 11-Damian Woźniak.
Trener: Grzegorz Mosio.

Wisła: 1-Patryk Kuta - 4-Mateusz Dzięgiel, 3-Jakub Klara, 5-Kamil Dynak, 2-Dominik Wiatkowski (70 16-Filip Gądek) - 94-Dawid Dynak, 6-Damian Giza (70 14-Dominik Oliwa), 17-Marceli Krawczyk, 24-Krystian Barabasz (60 25-Szymon Kapałka), 10-Wojciech Mach - 9-Jakub Tęczar.
Trener: Jarosław Będkowski.


Komentarz

Miał być odjazd na trzy punkty od wicelidera z Radgoszczy. Mieliśmy wykorzystać ich potknięcie dzień wcześniej, kiedy zremisowali z FC Pawęzów. Jednak został zachowany status quo. Wisła też się potknęła. Trzeci wiosenny wyjazd z rzędu zakończył się remisem 2:2. Za tydzień w końcu zagramy u siebie. Podejmiemy Strażak Karsy, który podobnie jak dzisiejsza Wolania, walczy o utrzymanie w klasie A.

Spotkanie w Woli Żelichowskiej poprzedziła minuta ciszy w związku z niespodziewaną śmiercią w wieku 49 lat trenera Jacka Magiery.

Wiślacy przystąpili do meczu bez Wojciecha Lizaka oraz Łukasza Tobiasza, których wykluczyły problemy zdrowotne.

Od początku nic nie układało się po naszej myśli. Wolania ruszyła bez kompleksów, twardo, bez kalkulacji. Wystarczył jeden błąd - strata w środku pola - i wszystko potoczyło się błyskawicznie. Kontra, którą wzorowo wykończył Damian Woźniak.

Nasza odpowiedź przyszła szybko. W pole karne dośrodkował Marceli Krawczyk, gdzie piłkę klatką piersiową zgrał Jakub Tęczar, a wszystko wykończył Wojciech Mach.

Wydawało się, że Wiślacy od tej pory przejmą kontrolę nad tym meczem, jednak z tym mieliśmy duże problemy. Na dodatek tuż po zmianie stron zmarnowaliśmy dogodną sytuacje i niemal natychmiast zostaliśmy ukarani. Na wąskim boisku w Woli Żelichowskiej gospodarze w miarę możliwości wszystkie swoje rzuty z auty wyrzucali w ten sam sposób - w pola karne na bliższy słupek, gdzie w kotle zawodników próbowali przebić piłkę. I tak również było w 48 minucie, tylko że z efektem skutecznym, bo przebitkę wygrał Daniel Dudek.

Wisła ponownie musiała gonić wynik, z tą różnicą, że było mniej czasu. Udało się to w 70 minucie, kiedy w narożniku pola karnego sfaulowany został Mateusz Dzięgiel, a karnego na gola zamienił Jakub Tęczar.

Jednak dla nas było to za mało i próbowaliśmy sięgnąć po zwycięską bramkę. Ta nawet wpadła, jednak sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. Próbowaliśmy z rzutów wolnych - dośrodkowań czy strzałów bezpośrednich, ale bez skutecznie. W 90 minucie jeszcze Szymon Kapałka mógł z główki skierować futbolówkę między słupki, ale ta sztuka również się nie udała. Ostatecznie utrzymał się wynik 2:2. (MS)


Copyright © 1998-2026 Wisła Szczucin. Wszystkie prawa zastrzeżone. Admin.