Wisła Szczucin
Wisła Szczucin - Metal Tarnów Zdjęcia

Wypowiedzi

Zapowiedź meczu

Wisła od pięciu meczów na przemian remisuje i przegrywa. Teraz, według tego systemu, wypada porażka. Z kolei Metal ma 4 przegrane z rzędu. Więc jaki będzie rezultat?


Wisła

Metal

08.10.06 (niedziela)
godz. 15.00, Szczucin
3:0 (2:0)

Bramki:
1-0 Jerzy Smaś 12
2-0 Rafał Oleksy 43
3-0 Jerzy Smaś 57

Sędziował: Jan Moskal z Krakowa
Żółte kartki: Kowal - Pabian, Rzońca
Widzów: 200

Wisła: 1-Łukasz Bebel - 2-Piotr Kuter, 3-Krystian Knaga, 5-Jarosław Będkowski, 4-Rafał Oleksy - 11-Jacek Będkowski (35 14-Marcin Kapel), 10-Szczepan Kołton, 13-Tomasz Kowal, 6-Przemysław Foder (70 18-Jakub Gądek) - 9-Adam Majka (88 15-Maciej Jędryk), 8-Jerzy Smaś (85 7-Mikołaj Strycharz).
Trener: Jerzy Smaś.

Metal: 1-Kamil Jewuła - 2-Wojciech Sobyra, 5-Mariusz Żaba, 3-Janusz Pabian, 4-Przemysław Kordela - 16-Marcin Gromadzki, 9-Grzegorz Urasiński, 8-Mariusz Góra, 20-Mateusz Rzońca - 6-Patryk Styrkowiec (46 Jerzy Gromadzki), 11-Wojciech Kubacki (60 Najdała).


Komentarz

Drużyna Metalu Tarnów okazała się łatwym przeciwnikiem. W pierwszej połowie ani razu nie zagrozili bramce Wisły, a w drugiej części tylko niewiele byli lepsi. Wisła bezlitośnie to wykorzystała i trzykrotnie wypunktowała rywala. Swoje pierwsze bramki w tym sezonie strzelili: 2 x Jerzy Smaś i Rafał Oleksy.

Jak już wcześniej wspomniałem pierwsza połowa to praktycznie zerowe ataki przyjezdnych. Metal był tylko tłem dla gospodarzy. Już w 12 min Smaś strzela swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu - Jacek Będkowski wybija piłkę spod nóg obrońców Metalu, futbolówka trafia do Tomka Kowala, który prostopadle podaje Jerzego Smasia, a ten strzela po ziemi, piłka jeszcze odbija się od słupka i trafia do siatki.

Wisła później kontroluje cały czas przebieg wydarzeń na boisku. Jest bliska strzelenia kolejnych goli. W 17 min po podaniu Jarka Będkowskiego, Przemek Foder ogrywa jednego z obrońców gości i uderza - bramkarz z trudem wybija na róg. Po 10 minutach tym razem Foder podaje do Kowala, który z dobrej pozycji strzela tylko w słupek.

W końcówce tej części gry wpada druga bramka dla Wiślaków. Rzut wolny z lewej strony, piłkę w pole karne dośrodkowuje Smaś, a tam nie pilnowany Rafał Oleksy z głowy strzela na 2:0. W 45 min mogło być 3:0, jednak Kowal w sytuacji sam na sam nie potrzebnie podaje, zamiast strzelać i obrońcy zdołali wybić piłkę. Do przerwy 2:0.

Obraz gry w drugiej połowie nie wiele się zmienia - Wisła nadal góruje nad przeciwnikiem. W krótkim odstępie czasowym Smaś i Kowal strzelają tuż obok słupka. W 57 min już piłka wpada do siatki. Po podaniu Adama Majki, Smaś dochodzi do piłki i strzela w "krótki róg" bramkarza. Z trzy bramkową zaliczką Wiślacy mogli spokojnie kontrolować grę.

W 64 min jedna z nielicznych akcji przyjezdnych. Jednak strzał z głowy Gromadzkiego z 6 metrów obronił Łukasz Bebel. Z kolei w 75 min Smaś był bliski hat-tricka, jednak na posterunku stał bramkarz Metalu. Kilka minut później znów golkiper przyjezdnych uchronił swój zespół od straty bramki. Tym razem w sytuacji sam na sam z Majką.

Wisła Szczucin dość pewnie wygrywa i zgarnia trzy punkty. Choć trzeba przyznać, że Metal nie był zbyt wymagającym przeciwnikiem.

Video

2-0 Rafał Oleksy 43
Akcja Wisły i strzał Tomasza Kowala
Strzał z główki i obrona Łukasza Bebla


Copyright © 1998-2019 Wisła Szczucin. Wszystkie prawa zastrzeżone. Admin. Stats: 3204934 (od 21.07.06); 0,063 s., IE, FF, O, G, S.