Wisła Szczucin
Wisła Szczucin - GKS Wierzchosławice Zdjęcia

Wypowiedzi

Zapowiedź meczu

8. kolejka Ligi Okręgowej.


Wisła

GKS

03.10.2026 (sobota),
godz. 16.00, Szczucin
0:2 (0:0)

Bramki:
0-1 Dawid Cich 71
0-2 Dawid Cich 79

Sędziował: Hubert Makowski (Żabno)
Żółte kartki: Krawczyk, Jurczyk, Gmyr - Bachara, Tyrka
Widzów: 120

Wisła:
12-Filip Franakowski
24-Krystian Barabasz (80 2-Dominik Wiatkowski)
3-Jakub Klara
5-Kamil Dynak
17-Marceli Krawczyk
94-Dawid Dynak (80 15-Adam Gmyr)
23-Piotr Jurczyk
7-Wojciech Lizak (80 18-Krystian Knaga)
9-Jakub Tęczar
25-Jakub Pyzik (68 11-Łukasz Tobiasz)
8-Jakub Piekielniak (55 10-Wojciech Mach)
Trener: Jarosław Będkowski

GKS:
77-Karol Boczek
5-Andrzej Chłopecki (77 4-Sławomir Seremet)
9-Dominik Kwater
20-Michał Kwater
14-Dawid Zyguła
11-Damian Bachara (56 16-Paweł Kras)
6-Adam Głowacz (46 3-Jakub Majcher)
7-Kamil Krzysztofiak
15-Kamil Tyrka
8-Sebastian Błoniarz (49 17-Dawid Cich)
10-Artur Biały
Trener: Łukasz Bartkowski


Komentarz

Niemoc Wisły trwa. Wiślacy ponieśli trzecią porażkę z rzędu, po raz kolejny nie potrafiąc znaleźć drogi do bramki rywala. Tym razem jednak trudno mówić o meczu, w którym byliśmy bez większych argumentów. Wręcz przeciwnie - to przede wszystkim nieskuteczność pod bramką GKS-u sprawiła, że nie udało się zdobyć choćby punktu.

Dzisiejszy GKS Wierzchosławice powstał na bazie Gosłavii Gosławice. Przed sezonem 2025/26 doszło bowiem do fuzji dwóch drużyn - występującego w B-klasie LKS-u Wierzchosławice-Ostrów oraz grającej wówczas w klasie okręgowej Gosłavii Gosławice. W ten sposób powstał wspólny, gminny klub, który obecnie występuje pod nazwą GKS Wierzchosławice.

Po trzech zwycięstwach i remisie Wisłę dopadł wyraźny spadek formy. Dzisiejsze spotkanie było dobrą okazją, aby wrócić na właściwe tory, ale aby tak się stało, trzeba było wykorzystać stwarzane sytuacje. A z tym, niestety, był duży problem. Celowniki Wiślaków, ostatnio najwyraźniej zbyt rzadko używane, chyba zdążyły już nieco zardzewieć.

Już w pierwszej połowie gospodarze mieli swoje okazje. Jakub Tęczar dwukrotnie posyłał piłkę nad poprzeczką, natomiast główki Jakuba Piekielniaka i Jakuba Klary z dogodnych pozycji również nie znalazły drogi do bramki.

Goście takich sytuacji mieli zdecydowanie mniej. Najgroźniej pod naszą bramką zrobiło się w 19 minucie. Po rzucie rożnym piłka ponownie trafiła w nasze pole karne, gdzie znalazł się Dominik Kwater, ale na posterunku był Filip Frankowski, który skutecznie zażegnał niebezpieczeństwo.

Do przerwy bramek więc nie oglądaliśmy.

Po zmianie stron trudno było już o tak wyraźne sytuacje podbramkowe. Spotkanie było wyrównane i coraz bardziej było widać, że o jego losach mogą zdecydować pojedyncze detale. Niestety, tym razem więcej takich detali po swojej stronie mieli goście.

Kluczową postacią okazał się Dawid Cich, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Rezerwowy GKS-u dwukrotnie znalazł sposób na pokonanie naszego bramkarza, za każdym razem uderzając z okolic szesnastego metra. Dwa trafienia wystarczyły, aby trzy punkty pojechały do Wierzchosławic.

Wisła po raz trzeci z rzędu schodziła z boiska pokonana i po raz kolejny bez zdobytej bramki. Tym razem jednak trudno odmówić naszej drużynie walki czy stwarzania sobie okazji - zabrakło przede wszystkim skuteczności.

Na kolejną szansę na przełamanie nie trzeba będzie długo czekać. Za tydzień Wisła zagra w Tuchowie, gdzie ponownie będzie szukać punktów. Miejmy nadzieję, że tym razem w końcu je znajdziemy. (MS)


Copyright © 1998-2026 Wisła Szczucin. Wszystkie prawa zastrzeżone. Admin.