Wisła Szczucin
Łęgovia Łęg Tarnowski - Wisła Szczucin Zdjęcia

Wypowiedzi

Zapowiedź meczu

7 kolejka Ligi Okręgowej.


Łęgovia

Wisła

26.09.2026 (sobota),
godz. 16.00, Łęg Tarnowski
2:0 (1:0)

Bramki:
1-0 Filip Herduś 15
2-0 Filip Herduś 69

Sędziował: Andrzej Gnyla (Bochnia)
Żółte kartki: Ciurej - D. Dynak, Giza, K. Dynak, Chrabąszcz
Widzów: 170

Łęgovia:
99-Wiktor Długosz
19-Kacper Banek
2-Bartłomiej Król
5-Wojciech Skrabacz
6-Wiktor Kuliś (80 4-Filippo Fortunati)
14-Paweł Broda
20-Miłosz Chwał
8-Maksymilian Jurek (69 21-Marcel Świerczek)
10-Dominik Król (78 15-Tomasz Ciurej)
9-Oscar Niziołek (74 7-Dawid Englart)
11-Filip Herduś
Trener: Marek Nalepka

Wisła:
12-Filip Frankowski
15-Adam Gmyr (46 25-Wiktor Chrabąszcz)
3-Jakub Klara
5-Kamil Dynak
23-Piotr Jurczyk
24-Krystian Barabasz (80 2-Dominik Wiatkowski)
6-Damian Giza (70 11-Łukasz Tobiasz)
8-Jakub Piekielniak
7-Wojciech Lizak (73 10-Wojciech Mach)
94-Dawid Dynak
9-Jakub Tęczar (78 18-Krystian Knaga)
Trener: Jarosław Będkowski


Komentarz

Niestety, rehabilitacji za ostatnią sromotną porażkę nie było. Wiślacy wracają z Łęgu Tarnowskiego na tarczy i trzeba przyznać, że Łęgovia zasłużenie sięgnęła po trzy punkty. Tym samym przerwana została passa Wisły 20 ligowych meczów wyjazdowych z rzędu bez porażki. Za tydzień zagramy u siebie, gdzie podejmiemy GKS Wierzchosławice.

Ponownie musieliśmy radzić sobie bez Mateusza Dzięgla i Marcelego Krawczyka. Z powodu choroby wypadł również Jakub Pyzik. Do składu wrócił natomiast Wojciech Lizak, który po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na boisku.

Łęgovia w latach 2023 i 2024 zanotowała awans po awansie - najpierw z klasy A do ligi okręgowej, a następnie z okręgówki do V ligi. Na tym poziomie spędziła jednak tylko sezon.

Wiślacy jechali do Łęgu z jasnym celem - zmazać plamę po ostatniej wpadce. Niestety, zamiast rehabilitacji otrzymaliśmy kolejny trudną sobotę. Od początku spotkania gospodarze ruszyli do ataku i szybko było widać, że tego dnia mamy spore problemy w defensywie, a z przodu trudno nam było stworzyć większe zagrożenie.

Na pierwszego gola trzeba było czekać do 15 minuty. Wówczas świetnym płaskim uderzeniem zza pola karnego popisał się Filip Herduś. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do naszej bramki.

Strata gola nie zmieniła obrazu spotkania. Łęgovia nadal była stroną przeważającą, a tylko dzięki świetnej postawie Filipa Frankowskiego gospodarze nie zdołali powiększyć prowadzenia. Nasz bramkarz jeszcze przed przerwą dwukrotnie wygrał pojedynki sam na sam, a po zmianie stron dołożył kolejną znakomitą interwencję w podobnej sytuacji.

W końcu jednak i on musiał skapitulować. Filip Herduś ponownie zdecydował się na uderzenie z dystansu i tym razem również znalazł sposób na pokonanie naszego bramkarza. Było 2:0 i trudno było liczyć na odwrócenie losów spotkania.

Wiślacy dopiero w samej końcówce zdołali oddać pierwszy celny strzał na bramkę gospodarzy. Łęgovia natomiast nadal stwarzała zagrożenie, trafiając jeszcze w słupek i poprzeczkę.

Ostatecznie przegrywamy w Łęgu Tarnowskim 2:0. Passa 20 wyjazdowych spotkań ligowych bez porażki dobiegła końca, a przed nami kolejna okazja do przełamania - już za tydzień na Witosa 5. (MS)

Video


Copyright © 1998-2026 Wisła Szczucin. Wszystkie prawa zastrzeżone. Admin.